Firmy handlowe i dystrybucyjne, które prowadzą własne sklepy internetowe, prędzej czy później trafiają na ten sam problem: standardowe klasyfikacje branżowe nie odpowiadają na potrzeby ich e-commerce. ETIM czy eCl@ss porządkują dane pod wymianę B2B – ale nie budują doświadczenia zakupowego. Klient w sklepie potrzebuje filtrów opartych na specyfikacji technicznej i drzewa kategorii, które odpowiada jego językowi – a to wymaga osobnej klasyfikacji i struktury nawigacyjnej, zaprojektowanych od podstaw.
W Robokat projektujemy i wdrażamy własne klasyfikacje produktów oraz drzewa kategorii – od analizy rynku i asortymentu, przez definicję grup i zestawów atrybutów, po gotową strukturę w systemie docelowym.
Dlaczego standardowe klasyfikacje nie wystarczą
Klasyfikacje branżowe takie jak ETIM, eCl@ss czy UNSPSC powstały po to, żeby ujednolicić wymianę danych między producentami a odbiorcami. Są niezbędne w komunikacji B2B i przy eksporcie e-katalogów BMEcat – ale nie zostały zaprojektowane z myślą o doświadczeniu zakupowym klienta końcowego.
W praktyce oznacza to kilka problemów:
- Zestawy atrybutów w klasyfikacjach branżowych nie pokrywają się z tym, co klient chce filtrować w sklepie. ETIM opisuje parametry techniczne – ale nie uwzględnia np. zastosowania, stylu czy scenariuszy użycia.
- Klasyfikacje branżowe (ETIM, eCl@ss) to z definicji płaskie struktury – ich celem jest przypisanie zestawu atrybutów do typu produktu, a nie budowanie nawigacji w sklepie. To narzędzie do zarządzania danymi, nie do prowadzenia klienta od potrzeby do produktu. Nawigacja wymaga osobnego drzewa kategorii, którego standardy branżowe nie dostarczają.
- Marketplace'y (Allegro, Amazon, Empik) mają własne klasyfikacje z wymaganymi zestawami atrybutów. Bez klasyfikacji wewnętrznej, z której da się mapować na wiele kanałów, każdy nowy kanał sprzedaży oznacza dodatkową pracę ręczną.
Klasyfikacja własna nie zastępuje standardów branżowych – uzupełnia je. W jednym systemie mogą współistnieć: klasyfikacja branżowa do wymiany danych B2B, klasyfikacja własna do zarządzania atrybutami i zasilania filtrów, a obok nich – drzewo kategorii zaprojektowane pod nawigację w sklepie.
Co obejmuje budowa klasyfikacji
W ramach tej usługi dostarczamy dwie rzeczy, które się uzupełniają, ale pełnią różne funkcje. Pierwsza to klasyfikacja – podział produktów na rozłączne grupy (typy), z przypisanymi zestawami atrybutów per grupa. Klasyfikacja służy zarządzaniu danymi: definiuje, jakie parametry opisują dany typ produktu, i jest podstawą filtrów w sklepie. Druga to drzewo kategorii – hierarchia nawigacyjna, w której produkt może należeć do wielu kategorii jednocześnie. Drzewo kategorii służy klientowi: prowadzi go od ogólnej potrzeby do konkretnego produktu. Projektowanie drzewa kategorii realizujemy we współpracy z naszym partnerem – agencją e-commerce Harbingers, która wnosi kompetencje w zakresie UX, SEO i analizy zachowań zakupowych.
Pozyskanie danych z rynku
Punkt wyjścia to analiza tego, co już istnieje – jak konkurencja strukturyzuje asortyment, jakie atrybuty wymagają marketplace'y, jakie klasyfikacje branżowe są dostępne. W zależności od potrzeb korzystamy z analizy serwisów B2C konkurencji, importu klasyfikacji branżowych (ETIM, eCl@ss) oraz analizy wymagań platform sprzedażowych. Jeśli klient ma już działający sklep – Harbingers analizuje dane wyszukiwania: czego klienci szukają, jakie zapytania nie zwracają wyników, które filtry są używane najczęściej. Te dane wpływają bezpośrednio na dobór atrybutów i strukturę drzewa kategorii.
Opracowanie struktury
Na podstawie zebranych danych definiujemy klasyfikację – grupy produktów i zestawy atrybutów per grupa. Równolegle Harbingers projektuje drzewo kategorii dopasowane do nawigacji w sklepie klienta, z uwzględnieniem wyszukiwania fasetowego, porównywarek i optymalizacji pod SEO. Tam, gdzie to uzasadnione, mapujemy klasyfikację własną na klasyfikacje branżowe, żeby uniknąć podwójnego uzupełniania danych.
Walidacja z klientem
Struktura klasyfikacji musi zostać zatwierdzona przez Product Managera po stronie klienta. To nie jest krok formalny – to moment, w którym weryfikujemy, czy zaproponowane klasy i atrybuty odpowiadają rzeczywistemu asortymentowi i sposobowi, w jaki klienci szukają produktów. Iterujemy, aż struktura jest gotowa.
Implementacja
Gotową klasyfikację i drzewo kategorii wdrażamy w systemie docelowym – czy to Pimcore, czy bezpośrednio w platformie e-commerce. Importujemy definicje grup, atrybuty, słowniki wartości oraz strukturę nawigacji. Od tego momentu każdy nowy produkt jest opisywany według ustalonej struktury.
Zasady utrzymania (governance)
Klasyfikacja, która nie ma jasnych zasad rozbudowy, degraduje się w ciągu kilku miesięcy – nowe produkty lądują w przypadkowych grupach, atrybuty są dodawane bez systemu, drzewo kategorii rośnie chaotycznie. Dlatego dostarczamy dokument governance: kto odpowiada za dodawanie nowych grup produktowych, jak definiować nowe atrybuty, kiedy rozbudować drzewo kategorii, kto zatwierdza zmiany. To nie jest formalność – to element, który decyduje, czy klasyfikacja przetrwa dłużej niż rok.
Dlaczego warto mieć klasyfikację własną
Wiele sklepów internetowych – nawet tych z tysiącami produktów – wciąż działa bez klasyfikacji. Kategorie powstają ad hoc, filtry ograniczają się do marki i ceny, a nazwy produktów są wpisywane ręcznie. To działa, dopóki asortyment jest mały. Przy kilku tysiącach SKU od wielu dostawców taki model się rozjeżdża.
Filtry oparte na specyfikacji technicznej
Klasyfikacja z zestawami atrybutów per typ produktu to warunek, żeby filtry w sklepie mogły działać na parametrach technicznych – napięcie, materiał, wymiary, stopień ochrony. Bez tego klient ma do dyspozycji markę, cenę i ręcznie przypisaną kategorię. Wiele firm nie ma filtrów opartych na specyfikacji, bo nigdy nie zdefiniowało, jakie atrybuty powinny opisywać poszczególne grupy produktów. Klasyfikacja to zmienia.
Dynamiczne budowanie nazw produktów
Gdy atrybuty są zdefiniowane i wypełnione, nazwa produktu może być generowana automatycznie z ich wartości – np. „Oprawa LED natynkowa 40W 4000K IP65" zamiast ręcznie wpisywanej nazwy dla każdego SKU. To przyspiesza onboarding nowych produktów i eliminuje niespójności w nazewnictwie, które pojawiają się, gdy nazwy wpisuje kilka osób na przestrzeni miesięcy.
Ujednolicenie danych od wielu dostawców
Każdy dostawca opisuje produkty po swojemu – inny format, inne nazwy atrybutów, inne jednostki. Klasyfikacja własna wymusza wspólną strukturę: niezależnie od tego, jak producent nazwał atrybut w swoim katalogu, w Twoim systemie jest on zmapowany na jedno pole, z jednym słownikiem wartości. Bez tego spójność danych przy wielu źródłach jest fikcją.
Dlaczego warto zrobić to z nami
Samodzielne budowanie klasyfikacji kosztuje więcej, niż się wydaje
Firmy, które próbują budować klasyfikację własnymi siłami, zwykle nie doceniają skali tego zadania. Product Manager definiujący klasy i atrybuty „po godzinach", między bieżącymi obowiązkami – to projekt, który ciągnie się miesiącami. Koszty są podwójne. Po pierwsze – czas pracowników, którzy zamiast zajmować się sprzedażą, definiują struktury danych. Po drugie – i to jest koszt, który łatwo przeoczyć – każdy miesiąc bez klasyfikacji to miesiąc, w którym sklep działa bez filtrów na specyfikacji, z ręcznie wpisywanymi nazwami i bez możliwości automatycznego onboardingu nowych produktów. Te miesiące mają swoją cenę w utraconej konwersji i w czasie zespołu produktowego spędzonym na pracy, którą powinna wykonywać maszyna.
Klasyfikacja + getName.ai = gotowy pipeline
Zaprojektowanie klas i zestawów atrybutów to dopiero połowa pracy. Druga połowa – uzupełnienie wartości atrybutów dla tysięcy produktów – to miejsce, gdzie większość projektów klasyfikacji zwalnia lub staje. U nas ten krok jest zautomatyzowany: getName.ai analizuje opisy produktów i uzupełnia wartości zgodnie z klasyfikacją, którą właśnie zbudowaliśmy. Na podstawie tego samego opisu uzupełni atrybuty dla Twojej klasyfikacji własnej, ETIM, Allegro czy Amazona jednocześnie. Nie musisz robić tego ręcznie. Nie musisz zatrudniać ludzi do przepisywania danych.
Klasyfikacja projektowana pod wdrożenie, nie pod Excela
Nie projektujemy klasyfikacji w Excelu, żeby potem „ktoś ją jakoś wdrożył". Projektujemy ją od razu z myślą o systemie docelowym – czy to Pimcore (dziedziczenie atrybutów, relacje między obiektami), czy platforma e-commerce (filtry, nawigacja fasetowa). Po kilkudziesięciu wdrożeniach PIM i wielu integracjach z e-commerce wiemy, jak klasyfikacja wpływa na wydajność systemu, ergonomię pracy zespołu produktowego i jakość danych na wyjściu.
Doświadczenie z wieloma branżami
Mamy za sobą kilkadziesiąt wdrożeń PIM. W wielu z nich pracowaliśmy z klasyfikacjami branżowymi (ETIM, eCl@ss) w elektrotechnice, oświetleniu i pneumatyce. Wiemy, jak klasyfikacja wpływa na filtry, eksport danych i ergonomię pracy z produktami. Tę wiedzę przenosimy na projektowanie klasyfikacji własnych – z rozumieniem, czym różni się struktura pod sklep B2C od tej pod B2B i jak projektować ją tak, żeby utrzymała się przy rozroście asortymentu.
Jak pracujemy
Proces budowy klasyfikacji i drzewa kategorii składa się z kilku etapów. Zaczynamy od warsztatów, na których poznajemy asortyment klienta, obecną strukturę danych i docelowe kanały sprzedaży. Następnie analizujemy dane z rynku – konkurencję, marketplace'y, klasyfikacje branżowe, a jeśli klient ma działający sklep, Harbingers analizuje dane wyszukiwania i zachowania klientów. Na tej podstawie przygotowujemy propozycję klasyfikacji (grupy + zestawy atrybutów), a Harbingers – propozycję drzewa kategorii (nawigacja). Obie struktury iteracyjnie walidujemy z Product Managerem klienta. Po zatwierdzeniu wdrażamy strukturę w systemie docelowym, dostarczamy dokument governance i przeprowadzamy szkolenie zespołu.
Całość realizujemy w modelu Time & Materials – zakres zależy od liczby kategorii produktowych, liczby źródeł danych i złożoności asortymentu. Na warsztacie wstępnym jesteśmy w stanie oszacować zakres prac.
CT ELTECH – dedykowana klasyfikacja + getName.ai
Zaprojektowaliśmy klasyfikację produktów od podstaw i zintegrowaliśmy ją z getName.ai, przyspieszając onboarding nowych produktów do e-commerce.
Zobacz więcej
Wymagania
Żeby projekt klasyfikacji zakończył się sukcesem, po stronie klienta potrzebujemy:
- Product Manager – osoba decyzyjna, która zna asortyment i zatwierdzi strukturę klasyfikacji. Bez PM-a po stronie klienta projekt ugrzęźnie na etapie walidacji.
- Dostęp do danych źródłowych – obecne opisy produktów, dane od dostawców, eksporty z ERP lub istniejącego sklepu.
- Określone kanały sprzedaży – wiedzieć, gdzie klasyfikacja ma być używana: własny sklep B2B/B2C, marketplace'y, katalogi, BMEcat.
Podsumowanie
Klasyfikacja produktów to fundament filtrów opartych na specyfikacji technicznej, a drzewo kategorii – fundament nawigacji w sklepie. Razem decydują o jakości danych w e-commerce: porównywarkach, dynamicznych nazwach produktów, mapowaniu na marketplace'y. Bez nich każdy nowy produkt to praca ręczna, a każdy nowy kanał sprzedaży to osobny projekt. Z nimi – struktura jest zdefiniowana raz, a reszta procesu da się zautomatyzować.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak mogłaby wyglądać Twoja klasyfikacja – wyślij nam fragment katalogu (kilkadziesiąt SKU). Przygotujemy bezpłatną próbkę: propozycję grup produktowych, zestawów atrybutów i struktury nawigacji. Bez zobowiązań – zobaczysz, czy to ma sens dla Twojego sklepu.
FAQ - Najczęściej zadawane pytania
Klasyfikacje branżowe (ETIM, eCl@ss) to ustandaryzowane systemy zaprojektowane pod wymianę danych B2B – dzielą produkty na rozłączne grupy i definiują zestawy atrybutów per grupa. Klasyfikacja własna robi to samo, ale pod kątem specyfiki asortymentu i kanałów sprzedaży klienta. Oprócz klasyfikacji projektujemy też drzewo kategorii – osobną strukturę nawigacyjną, w której produkt może należeć do wielu kategorii, dopasowaną do sposobu, w jaki klienci szukają produktów w sklepie.
To zależy od trzech rzeczy: liczby kategorii produktowych, zróżnicowania asortymentu oraz liczby źródeł danych, które trzeba scalić. Dzięki analizie statystycznej i narzędziom AI to są projekty na tygodnie, nie miesiące – nawet przy szerokim asortymencie od wielu dostawców. Liczba produktów (SKU) nie jest tu kluczowa – 100 grup produktowych może opisywać zarówno tysiąc, jak i sto tysięcy pozycji. Na warsztacie wstępnym oszacujemy zakres.
Nie. Klasyfikację własną można wdrożyć bezpośrednio w platformie e-commerce – Magento, Shopware, WooCommerce czy innej. Wiele sklepów tak właśnie działa i to jest w pełni wystarczające rozwiązanie, gdy klasyfikacja służy jednemu kanałowi sprzedaży. System PIM staje się wartościowy, gdy chcesz zarządzać wieloma klasyfikacjami jednocześnie (np. własną + ETIM + Allegro) lub zasilać danymi wiele kanałów z jednego źródła – ale to nie jest warunek, żeby zacząć.
Nie. getName.ai uzupełnia wartości atrybutów w ramach już zdefiniowanej klasyfikacji – nie tworzy samej klasyfikacji. Najpierw trzeba zaprojektować klasy produktów i zestawy atrybutów (to jest właśnie ta usługa), a dopiero potem getName.ai może automatycznie wypełniać dane.